Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Aktualności

„Lipień Litwy” 2018 - relacja

Zawody rozegrano w dniach 8-9 października 2018 roku, jednak większość z nas stawiła się na przepięknie położonym nad rzeką Merkis polu namiotowym w Puvociai już w piątek 7-go października. W sumie było nas 25 osób - siedemnastu członków „Salmo Clubu” w Białymstoku i grupa naszych gości, w tym trzej Koledzy z Klubów „Fario” i „Lipień” z Kotliny Kłodzkiej. Niestety w ostatniej chwili swój przyjazd odwołała mocna ekipa z Lublina. Szkoda, może następnym razem się pojawią…

Piątek upłynął nam na treningu. Większość z wędkujących udała się nad pobliski Merkis, który wprawdzie jakoś specjalnie rybą nie „sypnął”, ale jakieś lipienie połowiliśmy. Wieczorek przy ognisku i specjałach przygotowanych przez Organizatorów naszych zmagań Romka Wieliczkę i Zdzisia „Dzidosława” Tałałaja (choć tu można mówić o pewnych talentach „dezorganizacyjnych” J) upłynął nam pod znakiem konsumpcji J. Niektórzy z naszych Gości, którzy pierwszy raz mieli okazję „zderzyć” się z podlaską gościnnością, troszkę się w owej konsumpcji zagalopowali. Główki bolały, a podłogi w namiotach były takie mięciutkie i zachęcały lokatorów do pozostania w ich zaciszu…

Czasu nie dało się jednak cofnąć i w sobotę skoro świt ruszyliśmy na łowy. Pewnym odstępstwem od rytuału dnia była akcja otwierania samochodu Prezesa, który to zdołał zatrzasnąć oba kluczyki  w środku swojego autka. Nie obyło się bez pomocy fachowca z Druskiennik, który przy pomocy wymyślnej kombinacji nadmuchanych gumowych poduszek, drutów i drucików zdołał uratować „Lisy” przed powrotem do kraju na piechotę.

Przejdźmy jednak do wędkarskiej rywalizacji. Prawie wszyscy zgłoszeni do zawodów zawodnicy w liczbie 16-tu skoncentrowali swoją uwagę na rzece Ulla. Ta odpłaciła się nam dziesiątkami przepięknych lipieni z których wiele przekraczało ustalony dla zawodów wymiar 30-tu centymetrów. Prawie wszyscy uczestnicy zmagań łowili na dolną nimfę w przeróżnych wzorach. Choć w kilku miejscach udało nam się nawet zauważyć lipienie żerujące na suchych muchach.

Wieczorem czekała nas prawdziwa uczta zorganizowana przez „Solnego” Romka z Wilna. Miejscowy fachowiec od kulinariów przygotował nam zjawiskowego barana z rusztu, a dla tych co nie bardzo lubią rogaciznę była i wieprzowinka. To wszystko podane z przepysznie przyprawionymi kaszkami i sałatką. Paluchy lizać! Uczta z całą pewnością warta swoich pieniędzy! A był to dopiero początek wieczora, które rozlicznych atrakcji nawet nie chce mi się wspominać…

Ranek to kolejna tura zmagań, która trwała do godziny 13.00 czasu miejscowego. Po zebraniu wyników i ich podliczeniu okazało się, że podium w całości obsadzone przez Członków „Salmo Clubu” przedstawiało się w sposób następujący:

I miejsce – Cezary Chrulski (Suwałki)

II miejsce – Marek Makiełkowski (Czarna Białostocka)

III miejsce – Filip Milewski (Sejny – chyba…).

Należy podkreślić bardzo rzetelną i szczegółową pracę Komisji Sędziowskiej, która weryfikowała długość praktycznie każdej z około 70-ciu zgłoszonych ryb na podstawie przedstawionych zdjęć, według twórczo rozwiniętej zasady komunistycznej „nie ufać i kontrolować”.  Mało brakowało a byśmy musieli pozostać nad Merkisem przynajmniej do poniedziałku…  Ale jakoś udało się dobrnąć do końca „eventu” i pożegnawszy się z litewskimi lipieniami obiecaliśmy sobie spotkanie za miesiąc na akcji budowy tarlisk nad Czarną Hańczą.

 

Przemek Lisowski

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (1)

  • daszkiewicz artur Data dodania: 2 miesiące temu Oceń: 1 + / -

    mamy jeszcze wrzesien a juz rozegrano zawody 8-9 pazdziernika????